TVP cenzuruje tęczową flagę w księgarni, a jej właściciel protestuje

Na co TVP przeznacza 2 mld złotych w czasie pandemii koronawirusa? Między innymi na cenzurę kolorowych elementów. Czy słusznie?

TVP cenzuruje tęczową flagę w księgarni, a jej właściciel protestuje

W związku z pandemią koronawirusa TVP Bydgoszcz zdecydowała się nagrać materiał o trudnej sytuacji finansowej prywatnych firm. Jednym z wywiadów był ten przeprowadzony z Piotrem Kiktą - właścicielem bydgoskiej księgarni "Skrzynka na bajki". Jednak podczas weekendowej emisji materiału pan Piotr dostrzegł drobny szczegół, który został poddany obróbce przez telewizję. Oryginalnie na ścianie w pomieszczeniu, gdzie nagrywano rozmowę wisiała mała tęczowa flaga. Jednak zdaniem TVP ten element okazał się na tyle drastyczny, że postanowiła go poddać cenzurze.

Na fanpage'u księgarni pojawiło się oświadczenie odnośnie zaistniałej sytuacji:

" Nie godzę się i nigdy nie zgodzę na cenzurę i zmienianie rzeczywistości w imię czyichś wyobrażeń" - napisał jej właściciel.

Jednocześnie zaznaczył, że za zaistniałą sytuację nie obwinia autorki reportażu, gdyż ona wykazała się jedynie dobrą wolą i chęcią pomocy.

W rozmowie z reporterem TOK FM pan Piotr zaznaczył, że flaga jest dla niego symbolem solidarności z wykluczanymi grupami, nie tylko LGBT.

Jak się okazało telewiazja panstwowa zmieniła także wypowiedź Piotra Kikty wycinając dwa oststnie tytuły książek o których napomnknął. Jak podejrzewa sam zainteresowany było to spowodowane obawami przed "górą". Nazwy ocenzurowanych w wypowiedzi książek to m.in. "Mały manipulator".


Share Tweet Send
0 Komentarze
Loading...