TVP publikuje dane osób z pikiety pod redakcją, zastrasza, prowokuje

Dziś (04.02.2019) w programie Wiadomości TVP opublikowała wizerunek 10 osób, które rzekomo atakowały Magdalenę Ogórek.


TVP publikuje dane osób z pikiety pod redakcją, zastrasza, prowokuje

Dziś (04.02.2019) w programie Wiadomości TVP opublikowała wizerunek 10 osób, które rzekomo atakowały Magdalenę Ogórek. Niestety, na wstępie TVP pomyliła się, zamieszczając informacje o osobach, których nie było tego dnia pod siedzibą TVP. Nie jest to jednak żadna nowość w wydaniu telewizji publicznej.

W trakcie wieczornego wydania Wiadomości, reporteży aż 10 minut poświęcili na ten właśnie temat, czyli 1/3 programu. Podczas nagrania opublikowali nie tylko wizerunki, imiona i nazwiska, ale też miejsce pracy jednej z uczestniczek. Elżbieta Podleśna - aktywistka, psycholożka, jeden z głównych celów ataków TVP, doświadczyła dzisiaj wdarcia się do gabinetu jednego z redaktorów telewizji publicznej. Jak sama pisze na swoim profilu na Facebooku:

Moi pacjenci nie są stroną w tej sprawie. Moim obowiązkiem jest zapewnienie im bezpieczeństwa.

Najwyraźniej osoba wdzierająca się nie przewidziała, bądź nie chciała przewidzieć, w jaki sposób może to wpłynąć na osoby nie zamieszane w konflikt, odznaczając się arogancją i zaangażowaniem. Kawałek nagranego materiału, w którym Ela wyprasza intruza z gabinetu, także został skrzętnie zmontowany w wydaniu Wiadomości.

Zwracającym uwagę fragmentem jest także moment "zaatakowania" pracownika TVP. Niestety - zapomniano dodać, że Mikołaj Jaok Janusz - współprowadzący i reporter programu W tyle wizji, pojawił się w głupkowatym stroju i świadomie prowokował uczestników.

Próby zastraszenia nie dotyczą jedynie telewizji. Na facebookowych profilach uczestników protestu znajdziemy screeny wiadomości z groźbami i wulgaryzmami, które otrzymują:

Ja na miejscu ogórek przejechałbym po tobie śmieciu; mam nadzieje ze po wczorajszym zachowaniu szybko zdechniesz na raka; podła szmata.

Wiele wypowiedzi nie nadaje się do cytowania.

Myślę, że po namyśle wiele redaktorek_ów i publicystek_ów (w większości) liberalnych mediów, poczuje niesmak. Już pojawiają się pierwsze przeprosiny zbyt pochopnego wyciągania wniosków, jednak nadwyrężone zaufanie pozostanie.


Alternatywa jest miejscem swobodnej dyskusji i wymiany opinii. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze.

Chcesz podzielić się z nami swoimi przemyśleniami na ten temat? Jeżeli tak, wyślij email do naszej redakcji.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA