Twitter przejął konto użytkownika i zażartował, że czytał wiadomości prywatne

Twitter przejął konto użytkownika i zażartował, że czytał wiadomości prywatne

Żyjemy w czasach, kiedy technologiczni giganci znajdują się pod ostrzałem w związku z brakiem stosownej ochrony prywatnych danych użytkowników. Twitter postanowił sobie zażartować przejmując konto użytkownika platformy.


W dzisiejszym świecie temat prywatności i danych osobowych jest na porządku dziennym. Giganci technologiczni, tacy jak Facebook i Google, są pod ostrzałem z powodu wątpliwego etycznie wykorzystywania prywatnych danych swoich użytkowników, w tym ich udostępniania innym podmiotom działającym na rynku.

Firma Jacka Dorseya postanowiła sobie jednak zażartować i przejęła jedno z kont swoich użytkowników dla zabawy, którą było publikowanie tweetów na temat czytania prywatnych wiadomości użytkownika. Należy zwrócić jednak uwagę na fakt, iż dostęp został dobrowolnie udostępniony firmy przez Matta Navarrę, który często dostrzega wprowadzane nowe funkcje na Twitterze jako jedna z pierwszych osób.

Navarra jest na bieżąco informowany o nadchodzących funkcjach i testach w przypadku serwisów takich jak właśnie Twitter. Można przypuszczać również, że prowadzi on regularne rozmowy ze swoją siecią kontaktów z wykorzystaniem wiadomości prywatnych (DM) na Twitterze.

Matt Navarra postanowił, że weźmie sobie dzień wolny od Twittera, jednak wcześniej przekaże komuś dostęp do swojego konta na platformie społecznościowej. Tak też uczynił, co jest związane z tym, że potrzebował czasu po tragicznym incydencie w rodzinie. Możliwość publikowania tweetów na jego profilu została udostępniona samemu Twitterowi.

Navarra był zaskoczony tym, że Twitter sam zgłosił się do tego, aby wykonać pracę w postaci tweetowania. Większość jego fanów oraz kolegów uznała pomysł jako "złoty", "epicki" i "świetny". Osoby te nie kryły swojej ekscytacji.

Matt Navarra opublikował we wtorek zrzuty ekranu, na których pokazał, iż przekazał swoje hasło do Twittera w prywatnej wiadomości. I to właśnie we wtorek Twitter zaczął publikować tweety jako Navarra.

Niektóre treści, które publikował zespół Twittera na profilu Navarry, były zabawne, jednak inne dowcipy były dla wielu użytkowników zdecydowanie mniej śmieszne. Przykładem może być publikowanie tweetów, że Twitter czyta prywatne wiadomości Navarry.

W dalszej kolejności Twitter opublikował zrzut ekranu, aby pokazać komiczny obraz jakim miał być fakt kontaktu z użytkownikiem o nazwie Satan.

Sam Navarra również zażartował sobie z sytuacji. Ze swojego drugiego konta @realmattnavarra na Twitterze napisał, aby "zignorować DM od Zucka" (Marka Zuckerberga).

Byli jednak użytkownicy, którzy nie podzielali opinii, iż udostępnienie danych dających dostęp do konta, było słuszną decyzją. Niektórzy zauważyli, że w przypadku osób, które nic na ten temat nie wiedziały lub nie zgłosiły się, żeby uczestniczyć w tym, sytuacja mogła być niekomfortowa, a ich prawo do prywatności naruszone. W końcu wiadomości prywatne były dostępne dla osób, które tymczasowo zajmowały się kontem Navarry.

Twitter nie skomentował sprawy, jednak przyznał, iż pracownicy zalogowali się na konto Matta Navarry i zajmowali się jego profilem przez kilka godzin, mając nadzieję, że będą mogli rozpocząć serię zabawnych rozmów z użytkownikami obserwującymi profil Navarry na Twitterze.


Bądź zawsze na bieżąco z tym, co dzieje się w sieci. Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO