Włochy mogą stworzyć równoległą walutę dla euro i tym samym doprowadzić do kryzysu strefy euro

W minionym tygodniu włoscy parlamentarzyści poparli koncepcję stworzenia we Włoszech "obligacji rządowych o niskich nominałach".


Włochy mogą stworzyć równoległą walutę dla euro i tym samym doprowadzić do kryzysu strefy euro

W zeszłym tygodniu włoski parlament jednogłośnie poparł pomysł stworzenia we Włoszech równoległej dla euro waluty, którą miałby być tzw. mini-BOT. Mowa o "obligacjach rządowych o niskich nominałach", które miałyby z wyglądu przypominać prawdziwe pieniądze i służyć do regulowania rozliczeń, np. płacenia podatków. Zdaniem komentatorów, coś takiego mogłoby doprowadzić do utraty spójności przez strefę euro, jeżeli państwa członkowskie strefy wydawałyby swoje własne waluty.

Wolfgang Muenchau, komentator gospodarczy, który pisze dla Financial Times, zwrócił uwagę, że tego typu obligacje rządowe mogłyby wyglądać niczym prawdziwe pieniądze, a nominały mogłyby być takie sam jak w przypadku banknotów euro. W ten sposób Włosi i Włoszki mieliby możliwość płacenia podatków oraz dokonywania innych rozliczeń z wykorzystaniem obligacji, które miałyby stać się "pełnoprawnym środkiem płatniczym" we Włoszech.

Prezes Europejskiego Banku Centralnego, Mario Draghi, skomentował to w następujący sposób:

Mini-BOT-y to albo pieniądze, i wtedy są nielegalne, albo to dług i wtedy stopa zadłużenia wzrasta. Nie sądzę, aby istniała trzecia opcja.

Na sam pomysł stworzenia we Włoszech quasi-waluty należy jednak spojrzeć w znacznie szerszej perspektywie. Aktualnie Liga Północna, której liderem jest Matteo Salvini, współrządzi Włochami. Co więcej, w obliczu niestabilnej koalicji z borykającym się z problemami Ruchem Pięciu Gwiazd, a także 34 procent dla Ligi w wyborach do Parlamentu Europejskiego, Liga Północna byłaby w stanie po ewentualnych wyborach, które byłyby wynikiem upadku włoskiego rządu Giuseppe Conte, zdobyć zdecydowanie większą władzę we Włoszech.

Pod uwagę też należy wziąć fakt, iż Komisja Europejska poczyniła już pierwsze kroki w celu objęcia Włoch procedurą nadmiernego deficytu z uwagi na ciągle rosnący wysoki dług publiczny tego kraju (o czym informowaliśmy też w ostatnim Tygodniku Ekonomicznym). Komisja Europejska szacuje, iż dług publiczny państwa włoskiego będzie nadal rósł i w 2020 roku osiągnie poziom 135 procent PKB. Sama zaś procedura nadmiernego deficytu ma na celu nakazanie zwiększenia dyscypliny fiskalnej w budżecie państwa. W ostateczności procedura ta może zakończyć się nałożeniem na państwo członkowskie wysokiej kary finansowej.

Jednak Matteo Salvini, który jest przeciwnikiem strefy euro oraz Unii Europejskiej, zapowiedział, że wprowadzi cięcia podatkowe, co może doprowadzić do dodatkowego wzrostu deficytu budżetowego Włoch, a tym samym do złamania zasad obowiązujących w UE.

Konflikt pomiędzy Brukselą a Rzymem jest możliwy i nic nie wskazuje na to, aby udało się mu zapobiec. W tym przypadku mini-BOT-y mogłyby odegrać znaczącą rolę dla Włoch. Dlaczego? Otóż Włochy nie są w stanie opuścić strefy euro jedną decyzją. Politycy, którzy do tej pory próbowali się tego podjąć, kończyli przegrani. Jednak dla eurosceptycznego wicepremiera Włoch mini-BOT-y mogą się okazać przydatnym narzędziem, ponieważ dodatkowe środki finansowe pozwolą włoskiemu rządowi obniżyć podatki, a także będą mogły tworzyć równoległą walutę stanowiącą alternatywę dla euro.

Nie można wykluczyć jednak, że Komisja Europejska sklasyfikuje obligacje rządowe jako część oficjalnego długu włoskiego, co oznacza, że wprowadzenie mini-BOT-ów nie pozwoliłoby rządowi Włoch uniknąć procedury nadmiernego zadłużenia państwa, a dodatkowo mogłoby doprowadzić do wybuchu kryzysu finansowego w strefie euro.


Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO