Wojna domowa w opozycji? Koniec Koalicji Obywatelskiej?

Parę dni temu do Platformy Obywatelskiej dołączyło siedmiu polityków Nowoczesnej. Warto zauważyć, iż każdy z nich posiadał mandat poselski. Takie roszady w Koalicji obywatelskiej sprawiły, iż Nowoczesna ma za mało posłów, aby tworzyć klub parlamentarny.


Wojna domowa w opozycji? Koniec Koalicji Obywatelskiej?

Z każdym miesiącem Nowoczesna „umiera”. Sondaże pokazują, iż w wyborach samodzielnie może uzyskać około 4%, czyli znaleźć się pod progiem... Coraz więcej działaczy opuszcza szeregi partii. Struktury partii są bardzo niestabilne, zwłaszcza te lokalne. Słychać głosy stwierdzające, iż to koniec Nowoczesnej.

Można również zadać sobie pytanie, co chce osiągnąć Grzegorz Schetyna przejmując posłów Nowoczesnej. Wbrew pozorom odpowiedź na to pytanie jest dość prosta...

Sondaż przeprowadzony na polecenie Super Expressu.

Platforma Obywatelska stoi na czele opozycji. Jasnym jest, iż Grzegorzowi Schetynie zależy na odebraniu władzy Prawu i Sprawiedliwości, tylko jakim kosztem? Sondaż przeprowadzony na zlecenie Super Expressu w którym cała opozycja staruje jako jeden koalicyjny komitet wyborczy to może liczyć na około 50% głosów. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej zdaje sobie na pewno sprawę, iż praktycznie niemożliwe byłoby pogodzenie poglądów Roberta Biedronia, czy Adriana Zandberga (abstrahując czy obaj panowie zgodziliby się na dołączenie do wspólnego koalicyjnego komitetu wyborczego) z poglądami działaczy partii Nowoczesna. W związku z tym lepiej zbudować silną Platformę Obywatelską - która w 2023 roku wygra wybory - niż wielopodmiotową opozycję, która w 2023 roku znowu utraci władzę na rzecz Prawa i Sprawiedliwości.  

"Platforma Obywatelska chciała być skuteczna w walce z PiS-em, na razie okazała się skuteczna w rozmontowywaniu klubu koalicjanta. Ja to nazwałam wrogim przejęciem, bo można by to chyba tak nazwać" - komentuje Katarzyna Lubnauer.

Inni politycy nie przebierają w słowach, nazywając ten incydent zdradą.

"Wcześniej mieliśmy taką niepisaną umowę, że nie podbieramy sobie posłów. Inaczej [niż zdradą] się tego nie da określić. Tego typu działania  i zdrady szkodzą całemu projektowi" - komentuje całą sprawę Adam Szłapka w rozmowie z z Radiem Plus.

Inny poseł Nowoczesnej Krzysztof Mieszkowski poinformował wyborców za pomocą Twittera, co otrzyma Kamila Gasiuk-Pihowicz za przekazanie posłów Nowoczesnej Platformie Obywatelskiej.

Wraz z tym wydarzeniem klub parlamentarny Platformy Obywatelskiej zmienił nazwę na Klub parlamentarny Platforma Obywatelska-Koalicja Obywatelska. Przewodnicząca Nowoczesnej podsumowała, iż nie jest to klub Koalicji Obywatelskiej, tylko dalej klub Platformy Obywatelskiej powiększony o kilku posłów Nowoczesnej.

"Przejście kilku posłów nie czyni z tamtego klubu, klubu Koalicji  Obywatelskiej. To, co się dzisiaj stało, niewątpliwie nadwyręża nasze wzajemne zaufanie, ale nie zmienia to faktu, że uważam, że szersza koalicja jest potrzebna Polsce... Wspólny klub nie jest formą wzmocnienia Koalicji Obywatelskiej. Siłą KO jest różnorodność" - podsumowuje Katarzyna Lubnauer .

Jak widać Katarzyna Lubanuer nie wyklucza współpracy z Platformą Obywatelską, jak również z innymi partiami stojącymi w opozycji do Prawa i Sprawiedliwości. Najbliższe tygodnie zapewne pokażą jak będzie wyglądać przyszłość Nowoczesnej, jak również Koalicji Obywatelskiej.

Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze.