Zagadka szybkich błysków radiowych prawie rozwikłana

Naukowcy są coraz bliżej odkrycia przyczyny powstawania szybkich błysków radiowych.


Zagadka szybkich błysków radiowych prawie rozwikłana

Naukowcy są coraz bliżej odkrycia przyczyny powstawania szybkich błysków radiowych, tzw. FRB (ang. Fast radio burst), po tym jak kanadyjski teleskop CHIME odkrył kolejne osiem powtarzających się błysków.

FRB jest to szybki, krótkotrwały (trwający zaledwie kilka milisekund) sygnał radiowy, pochodzący spoza naszej galaktyki. Pierwszy taki sygnał zaobserwował w 2007 roku zespół naukowców kierowany przez Ducan'a Lorimera. Sygnał został nazwany "Lormier burst". Trwał zaledwie 5 milisekund i pochodził z okolic Małego Obłoku Magellana.

Budowa kanadyjskiego teleskopu CHIME (Canadian Hydrogen Intensity Mapping Experiment) zaczęła się w 2015 roku, a oddany do użytku został już 7 września 2017 roku, a w 2018 roku odkrył on wtedy jeden z powtarzających się błysków FRB 180814.

Astronomowie sugerują, że może to być emisja młodych magnetarów, bardzo gęstych gwiazd, posiadających ogromne pole magnetyczne, albo wibracje kosmicznych strun. Dzięki odkryciom naukowcy mają teraz materiał, który pozwoli im porównać błyski powtarzające się z tymi pojedynczymi i sprawdzić czy oba rodzaje FRB powstają w podobnym środowisku. Dzięki materiałom zebranym przez CHIME udało się ustalić, że osiem powtarzających się błysków znajduje się w podobnej odległości do tych pojedynczych.

Co ciekawe, powtarzające się sygnały średnio trwają dłużej. Jeżeli nie jest to czysty przypadek i astronomom uda się zaobserwować więcej takich zjawisk może być to znak, że przyczyną FRB są dwa różne zjawiska.

Czytaj więcej: Przepis na teleportację



Chcesz wiedzieć więcej? Polub i obserwuj nas na Facebooku. Jesteśmy także na Twitterze. Zapraszamy na naszą grupę dyskusyjną.

WSPIERAJ NIEZALEŻNE DZIENNIKARSTWO