Zostawcie Muchę w spokoju

Rozprawiam się z trzema zarzutami wobec posłanki J. Muchy.

· 3 min read
Zostawcie Muchę w spokoju

Rozprawiam się z trzema zarzutami wobec posłanki J. Muchy.

Mam marzenie o Polsce zakorzenionej demokracji, silnej każdym obywatelskim głosem i instytucjami. Marzę o Polsce pojednanej. Marzę o Polsce sprawiedliwej i czułej jak narrator Olgi Tokarczuk. Marzę o Polsce dobrobytu i bezpieczeństwa. O Polsce oddychającej świeżym powietrzem. Marzę o Polsce przyszłości. Dlatego postanowiłam przyłączyć się do Polski2050 Szymona Hołowni.

W tych słowach Joanna Mucha poinformowała na swoim Facebook'u o jej przejściu do ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni.

Po tym wpisie i wspólnie poprowadzonej z Hołownią konferencji prasowej, polityczkę zalała fala krytyki ze strony jej byłej partii, jak i jej zwolenników.

Padły zarzuty o rozbijanie opozycji, a nawet o zdradę. Temat zaszokował tym bardziej, że dwa dni wcześniej swoje odejście do Polska 2050 oznajmił senator z ramienia Koalicji Obywatelskiej - Jacek Bury. Razem z dawną posłanką Lewicy - Hanną Gill-Piątek, Hołownia zgromadził już 3 reprezentantów swojego ruchu, nie wygrywając przy tym żadnych wyborów parlamentarnych.

Czy taka praktyka jest normalna? Tak, nie ma nic dziwnego, ani w poszukiwaniu przez Hołownię sojuszników w sejmie i senacie, ani w zmienianiu barw partyjnych przez obecnych polityków. Rozprawmy się z tymi zarzutami po kolei.

https://www.facebook.com/joannamucha
  1. Zarzut o zdradę wyborców - "Nie na takie poglądy głosowali jej pierwotni wyborcy"

Trzeba po pierwsze zadać sobie pytanie o to, czy pozostanie w partii jest gwarantem stałości poglądów. Jak świetnie pokazuje przykład PO czy SLD partie te są w procesie ewolucji i dostosowywania się do nowych warunków politycznych. Leszek Miller jako członek SLD dostał się parlamentu europejskiego. Anna Maria Żukowska również z legitymacją SLD w ręku dostała się do parlamentu. Nie zmienia to faktu, że tego polityka i tę polityczkę dzieli przepaść światopoglądowa i wzajemna niechęć.

Staram się pokazać, że partia nie gwarantuje jedności w poglądach. Zawsze istnieją różne wizje i pomysły na kształt danego ugrupowania. Jest kolosalna różnica między Schetyną, Trzaskowskim, a Sikorskim i ciężko żeby wyborca głosujący na PO zgadzał się z każdym z nich w 100%. Wizja władz partyjnych, nie jest w związku z tym tożsama, z poglądami każdego z jej członków i członkiń, bo taka wizja to utopia.

Wyborca, który zagłosował na Panią Joannę Muchę, bo chciał oddać głos na PO jako ugrupowanie nie powinien mieć pretensji. Pretensję będą słuszne wówczas, gdy deklarowane przez Panią Posłankę poglądy przed wyborami, nie zgadzały by się z deklarowanymi teraz.

Wyborcy powinni się pogodzić, że nie ma czegoś takiego jak mistyczna partia, która reprezentuje jednolite stanowisko. Należy głosować na człowieka, a nie na ugrupowanie. Takiego człowieka należy później rozliczać z jego prywatnych deklaracji światopoglądowych, a nie przez pryzmat barw politycznych.

2. Zarzut o rozbijanie opozycji - "Szymon Hołownia niszczy zjednoczoną opozycję"

Po pierwsze zjednoczona opozycja to za dużo powiedziane biorąc pod uwagę ciągłe roszady: SLD do Lewicy, PSL do Kukiza. Nie wspominam już o politykach, którzy odchodzili do innych ugrupowań.

Po drugie sformułowanie "zjednoczona opozycja" jest analogiczne do stwierdzenia "prawdziwi Polacy". To jest zawłaszczanie pewnej nazwy i zastrzeganie jej tylko dla własnego ugrupowania. Opozycja to Lewica, Polska 2050, Koalicja Obywatelska, a nawet Konfederacja czy PSL. Tak, jak prawdziwi Polacy to z techniczno-formalnego punktu widzenia każdy z polskim paszportem. Tak też Szymon Hołownia nie niszczy opozycji, a jest jej częścią i nie musi się przy tym dogadywać z Platformą Obywatelską czy jakimkolwiek innym ugrupowaniem.

Po trzecie Platforma Obywatelska jest tonącym okrętem, zdecydowanie bardziej niż Prawo i Sprawiedliwość, czy Hołownia cieszący się nie tylko najwyższymi wynikami zaufania społecznego jako człowiek, ale również wysokimi i zwyżkującymi wynikami jako partia. Nie ma się zatem co dziwić całkiem logicznym transferom będącym polityczną praktyką znaną od lat.

Czy politycy, którzy zasili Polskę 2050 robią to tylko z pobudek ideowych? Zapewne nie, ale dopóki nie zmieniają swoich poglądów i reprezentują siebie to nie powinniśmy ich za to atakować. Kolor barw politycznych ma znaczenie wyłącznie z perspektywy partii politycznych, które chcą mieć jak najwięcej swoich reprezentantów i trzęsą się nad każdym transferem. KO czy Lewica zawsze może się spotkać i pogadać, jak będzie miał jakiś interes do konkretnego polityka.

3. Zarzut o przekupienie polityków - "Szymon Hołownia podkupuje opozycję"

Hołownia nie ma czym podkupić opozycji. Owszem, ma według sondaży duże szanse, ale praktycznie żadnych stanowisk do obsadzenia i brak wyborów w najbliższej perspektywie. Joanna Mucha może nie traktować Szymona Hołowni jako mitycznego złotego El Dorado, ale z pewnością zdaje sobie sprawę z tego, że PO jest tonącym okrętem. Polska 2050 jest tu szalupą, ale zdecydowanie nie miałaby jak kupować polityków.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z:

https://www.facebook.com/joannamucha

Related Articles

Federacja Europejska vs Europa Narodów
· 1 min read
Co z tą demokracją?
· 3 min read
Progresywizm vs konserwatyzm | Debata
· 1 min read
A Słowo Pałą się stało
· 4 min read